czwartek, 9/2/2023 | 8:28 CET
You are here:  / Artykuły / Wiadomość dla Boga

Wiadomość dla Boga

post by related

related post

Każdy ma moment, w którym musi usiąść bezmyślnie przed komputerem, żeby przeglądać chociażby najgłupsze rzeczy znajdujące się w czeluściach Internetu. Ten moment i dla mnie nadszedł właśnie teraz. Jedząc kolację odpaliłam jeden z wielu portali z (z założenia) śmiesznymi obrazkami. Wśród ogromu faktycznie zabawnych ilustracji znalazło się jedno zdjęcie zakrwawionego chłopca z podpisem “Powiem wszystko Bogu” – ostatnie słowa umierającego syryjskiego chłopca. I w tym momencie się zatrzymałam, zastanowiłam, mocno zamyśliłam. Nie wnikam, czy faktycznie miała miejsce taka sytuacja. Jeśli nawet jest ona tylko symboliczna i tak zdumiała mnie wiara tego dziecka (które jest symbolem ludzi wierzących). I tutaj pojawia się splot myśli w mojej głowie, których nie jestem w stanie w prosty sposób ubrać w słowa. Są dwie drogi takiego stanu rzeczy. Jeżeli faktycznie Bóg istnieje i jest życie po śmierci, ów chłopiec przekaże Bogu swoją wiadomość. Jest też druga możliwość, że Boga po prostu nie ma. Tak, czy owak, obie sytuacje nie stawiają domniemanego boga w dogodnej sytuacji. Nie chcę robić nagonki, po prostu zastanawia mnie wiara, w której ludzie są przekonani, ze każde cierpienie ma sens. Dla mnie jednak wiara traci sens w momencie, gdy widzę zakrwawionych ludzi, bez kończyn, w samym środku wojny, czy okrutnej biedy. Gdzie jest wtedy bóg? Nikt mi nie wmówi, że to wszystko jest po ‘coś’. Po co ludzie cierpią, po co głodują, po co tysiące ginie od kul, bomb, trzęsień ziemi, czy innych nieszczęść? Komu to pomaga, komu sprawia radość, do czego to dąży? W cierpieniu nie ma sensu. To znaczy, przykre doświadczenia w życiu każdego człowieka są potrzebne. Ale mam tutaj na myśli chwilową chorobę na przykład, by ludzie zrozumieli, ze nie są niezniszczalni. Każda krzywda uczy pokory, która jest konieczna w codziennym życiu. Ale bezpodstawne, ciągłe i nigdy niekończące się okrucieństwo, jakiego doświadczają niewinni ludzie nie dość, że nie jest niepotrzebne, to jest bestialskie! I wolę być postrzegana, jako osoba zła, bezduszna, bez ideałów i moralności (za jakie uważa się osoby niewierzące), niż stać w jednym szeregu z tymi, którzy w głos krzyczą, żeby nadstawić drugi policzek ponieważ taka jest wola Pana. W moim przekonaniu lepiej dla boga, aby się okazało, ze nie istnieje. Bo jeżeli istnieje, dostanie wiadomość od chłopca, którego historię przytoczyłam i dalej bezczynnie będzie patrzył na cierpienie dziesiątków tysięcy niewinnych ludzi, to dalszy komentarz jest chyba zbędny.